Podejście do pacjenta podejściem, ale niektórzy mają tylko dobrze gadane. Niekoniecznie lekarz musi być erudytą i rzucać się w objęcia z pacjentem. Grunt to wybrać dobrego fachowca. A ci niekoniecznie są rozmowni czy walą komplementy. Co takiego zrobili, że aż cię urzekli? Ja na przykład chodzę do ginekologa, który jest bardzo mrukliwy, ale za to lepszego fachowca nie znam. Wyciągnął mnie z choroby, podczas gdy trzej wcześniejsi ginekolodzy pomimo świetnego podejścia nie dawali rady technicznie.
byłam na tych konsultacjach
Jak tylko na konsultacjach, to nie ma o czym gadać...
Ot i tyle w tym temacie.